Szklarnia w przydomowym ogrodzie.

szklarnia w ogrodzie

 

Wydaje się, że jesień na dobre rozgościła się w naszych ogrodach. Zbliża się koniec sezonu, rośliny prezentują swoją jesienną urzekającą szatę. Wraz z końcem sezonu po raz kolejny poczułem, że i w tym roku wiosna i lato gdzieś umknęły mi pośród natłoku prac w ogrodach moich klientów. Poza prozą ogrodniczej codzienności, z uporem maniaka staram się zaszczepiać w moich klientach odrobinę zainteresowania do prawdziwie ekologicznej i zdrowej żywności.

 W odróżnieniu od tego, co proponuje nam przeciętny sklep warzywny czy supermarket, własnoręcznie wyhodowane warzywa, bez użycia nawozów sztucznych i środków ochrony roślin są najzwyczajniej zdrowsze. Stąd też wstępne koncepcje projektowanych przeze mnie ogrodów na ogół uwzględniają miejsce na warzywnik. Niestety krótki sezon wegetacyjny pozwala nam cieszyć się dobrodziejstwami z naszego ogródka tylko przez kilka miesięcy w roku. Dlatego pomyślałem o szklarni, jako sposobie na wydłużenie sezonu o dodatkowe dwa miesiące.

Czym jest szklarnia zapewne wszyscy wiedzą, no przynajmniej zgrubnie wiadomo o co tu chodzi, dlatego ten fragment potraktuję nieco po macoszemu. Bardziej chciałbym skupić się nad tym, jak i z czego można zbudować taką szklarnię, a także co i kiedy możemy w niej uprawiać.

Tak więc szklarnia, również taka nie ogrzewana, pozwala nam na uprawę roślin nawet o 6 do 8 tygodni wcześniej niż tradycyjnie w gruncie w ogrodzie. Jest ona doskonałym miejscem do uprawy nowalijek oraz pomidorów, papryki, czyli warzyw i roślin wrażliwych na mróz. Aby szklarnia dobrze nam służyła należy przestrzegać kilku zasad podczas jej planowania i budowania.

Miejsce dla szklarni.

Podobnie jak warzywnik, idealnym miejscem dla szklarni będzie takie, które jest wydzielone od części rekreacyjnej ogrodu. Nie wyobrażam sobie również aby mogła ona stanąć np. w przedogródku. Unikamy zatem miejsc wyeksponowanych. Podobnie jak w przypadku warzywnika szukamy rozsądnego zaplecza w naszym ogrodzie. Należy jednocześnie pamiętać o tym, aby nasza szklarnia stanęła w miejscu dostatecznie nasłonecznionym, a zarazem możliwie dobrze osłoniętym od wychładzającego ją wiatru. Istotne jest również usytuowanie szklarni w taki sposób, aby jej dłuższy bok i spadziste ścianki były nakierowane w stronę najbardziej nasłonecznioną. Zapewni to dostateczne nasłonecznienie naszych upraw.

Przepis na szklarnię

Mam głęboką świadomość tego, że jesteśmy społeczeństwem domorosłych partyzantów, lub jak kto woli, jest wśród nas nie jeden bohater domu. Dlatego szybko pojawia się pokusa, aby taką szklarnię skręcić z tego i z owego co mamy pod ręką. Zdecydowanie polecam wykorzystanie gotowych, dostępnych w sklepach rozwiązań. Po pierwsze unikniemy w ten sposób rozczarowań i niepotrzebnych nerwów, a przy następnym grillowaniu łatwiej będzie nakłonić naszych gości do pełnego podziwu i zachwytu nad naszym dziełem. Gotowe rozwiązania zapewniają kompletne zestawy akcesoriów montażowych.

Najważniejszy jest kręgosłup

Dostępne na rynku szklarnie najczęściej posiadają szkielet z aluminium. Spotkałem się nie raz z konstrukcją stalową oraz drewnianą. Ta ostatnia będzie oczywiście najmniej trwała, co nie znaczy też, że rozpadnie się zaraz po pierwszym sezonie. Co do ścianek naszej szklarni to najbardziej polecam te, które wykonane są z płyt poliwęglanowych. Oczywiście że można zastosować folię lub dobrze nam znane szkło, jednakże poliwęglan jest tworzywem lekkim, odpornym i łatwym w obróbce, a jego trwałość potwierdzają producenci i sprzedawcy udzielanymi gwarancjami. Dokonując wyboru szklarni weźmy pod uwagę takie cechy jak:

  • wielkość,

  • funkcjonalność
    • wysokość – łatwiej poruszać się w szklarni, do której wejdziemy wyprostowani

    • możliwość uchylania okienek, otworów, połaci itp. w celu przewietrzenia szklarni.
    • wyjście/wejście z dwóch stron (ułatwia przemieszczanie się np. z taczką oraz wietrzenie)
  • dodatkowe wyposażenie (skrzynie do rozsad, oświetlenie, ogrzewanie)

Grunt pod szklarnią.

Szklarnię można posadowić na wypoziomowanym gruncie. Jest to najmniej inwazyjne i najprostsze rozwiązanie. O wiele lepszym sposobem montażu jest wykonanie pod szklarnię fundamentu ocieplonego sturodurem. Taki fundament umożliwia wykonanie ogrzewania szklarni i ogranicza przedostawanie się do niej gryzoni i kretów.

Podsumowanie

Korzyści z posiadania własnej szklarni można by jeszcze długo wymieniać. Najważniejsze są satysfakcja i dobra zabawa, a przede wszystkim to źródło zdrowych warzyw. To na jaką szklarnię ostatecznie zdecydujemy się, powinno wynikać z naszej subiektywnej oceny. Panuje powszechna opinia o tym, że szklarnia chroni rośliny przed szkodnikami i chorobami. Moim zdaniem łatwiej tu o wszelkiego rodzaju choroby grzybicze roślin, a to ze względu na dużą wilgotność i ciepło. Gdyby się jednak okazało, że do naszych warzywek przysiadł się nieproszony gość, wówczas polecam metody ekologiczne oparte na kiszonce z pokrzywy, czosnku i oleju rydzowym.

 

Post Author: ogrodnik

Jedna myśl o “Szklarnia w przydomowym ogrodzie.

  • Kalina

    (12 października 2016 - 10:47)

    kiedyś w każdym ogródku działkowym była szklarnia (najczęściej ze starych okien :))i czy polecicie jakąś firmę, która sprzedaje gotowy wyrób?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *